O Korpomowie

Korpomowa to slang typowy dla korporacji, ale także w dużej mierze dla firm marketingowych i informatycznych, czyli obcujących z anglojęzycznymi systemami informatycznymi. Pracownikom takich firm zazwyczaj brakuje odpowiednich słów w języku polskim: dlatego że ich nie ma, albo dlatego, że łatwiej po polsku coś nazwać tak, jak nazywa się po angielsku.

Skąd się wzięła korpomowa?

To jasne, że język polski nie nadąża za wszystkim, co się dzieje na świecie i wynalazkami dokonywanymi za granicami naszego kraju. To m.in. dlatego, z braku jednoznacznych tłumaczeń „jeden do jednego”, dla uproszczenia pracownicy korporacji posługują się kłującymi w uszy anglicyzmami.

Drugim powodem jest anglojęzyczność większości systemów informatycznych, z którymi pracownicy korporacji mają do czynienia. Tu również, dla ułatwienia, korzysta się ze spolszczonych wyrazów odpowiadających elementom tychże systemów. Stąd wszechobecne requesty, tickety, approvale, targety, „kejpiaje” itd.

Co zatem możemy z tym wszystkim zrobić?

Nie jesteśmy zatwardziałymi purystami językowymi – czasem klniemy, czasem używamy anglicyzmów, czasem nam samym łatwiej coś wyrazić słowem z innego języka (co za wstyd).

Ale coraz częściej nie możemy już znieść tego nieznośnego sposobu mówienia obecnego w każdej większej, międzynarodowej, firmie czyli korporacji. Serio, mamy lub mieliśmy to na codzień.

Dlatego postanowiliśmy zrobić zestawienie najczęściej używanych korposłów i dodać do nich polskie tłumaczenia. Ze zdziwieniem zaobserwowaliśmy, że sporo z nich ma swoje stuprocentowe odpowiedniki! A tylko kilka z nich jest trudna do wiernego, niebudzącego wątpliwości przetłumaczenia na polski. Czyli wychodzi na to, że często używamy korpomowy ze zwyklego lenistwa.

Jak Ty osobiście możesz pomóc?

Jeśli masz przyjemność zarabiania grubego hajsu w korporacji (oj jaka to brzydka polszczyzna!), poświęć kilka chwil na lekturę naszego słownika korpomowy. Mamy nadzieję, że zaskoczy Cię to, jak łatwo możesz wyplenić ze swojego języka paskudne naleciałości.

Jeśli nie jesteś zatrudniony/a w korporacji, prześlij link do tej strony koledze, który zaczął pracę w korpo i właśnie stracił umiejętność porozumiewania się językiem polskim. A koleżance, która w ciągu dnia nie może z Tobą zamienić kilku słów bo jest na callu a potem ma meeting z project managerem, zawsze możesz kupić ładny gadżet na biurko, który będzie jej nieustannie przypominał odpowiednie słowa w mowie ojczystej 😉

Bezpieczne wyrazy

Niektóre wyrazy angielskiego pochodzenia, zwłaszcza te używane także w życiu prywatnym, na tyle wrosły już w język polski, że ich użycie nikogo nie razi.

Najdobitniej świadczy o tym fakt, że doczekały się obecności w Słowniku Języka Polskiego PWN:

  • mail, e-mail
  • czat, chat
  • manager, menedżer
  • lunch, brunch
  • marketing, telemarketing
  • call center
  • outsourcing
Zamknij

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Kontynuując jej przeglądanie wyrażasz na to zgodę. OK